You are currently browsing the daily archive for grudzień 25th, 2007.

Wróciłam do Polski na święta… jest miło chociaż zimno… podróż do kraju była bardzo ciekawa w rozlatującym sie samolocie… przed przyjazdem męczyłam mój projekt (męczyliśmy, bo wspólnie z k.) i mam nadzieję że będzie fajny… znaczy jest fajny, bo pisany moja krwią… bo wbiłam sobie nóż w rączkę, po czym musiałam ciągle wycierać czerwoną klawiaturę…  jeszcze mnie i tak czeka dużo roboty…niestety prez święta…

ale ostatnie dni… to podjęcie przeze mnie jednych z ważniejszych decyzji w moim życiu jak dotąd… i pomijając te najbardziej prywatne i osobiste… i ciągle przerażające dla “dziewczynki”, to jedna jest jak najbardziej cool:) zostaję w danii… zarobię się w fabrykach i restauracjach żeby sie utrzymać ale warto… na szczęście mam wsparcie, w tym mojego mężczyzny… i znajomych w aarhus:)

jak na razie cieszę się choinką i jedzeniem (co za miła odmiana:) ) i ogólnie świętam, które urozmaiciła mi wizyta Yuko z Japonii:) co za szpan chodzić z japonka po złotych tarasach:P było przemiło:)

wszystkim wszystkiego na święta:)

nie byłam tu miliony tygodni… z braku czasu…

co sie działo…. najwspanialsza impreza urodzinowa w moim życiu….

szwajcaria…. francja… tata w aarhus… parę razy kopenhaga…

mijają mi najwaspanialsze chiwle mojego życia…

obecnie rozpycham się łokciami na facebooku:)

i jakoś niedługo wracam do polski na święta… i juz jakoś strasznie niedługo kończy się ta wspaniała przygoda… rozstanie z tymi wszystkimi ludzmi, z którymi tu żyję będzie jedną z tragiczniejszych chwil w moim życiu… nawet nie chce o tym myśleć…