You are currently browsing the monthly archive for styczeń 2008.

spełnianie marzeń ciąg dalszy… przeszczęśliwa że nie muszę stąd wyjeżdżać…

przeszczęśliwa…:)

z legitymacją fotoreportera:)

zdjęć na razie nie zamieszczam bo głupie programy internetowe nie czytają raw…

i mimo wszystko zastanawiam się czemu mój szef jest australijczykiem… czemu!?

coś ten nowy rok kiepsko się zaczął… już pierwszego dnia było bardzo mało wesoło co niektórzy wiedzą a inny poczuli… mimo utraty paru rzeczy udało się otrząsnąć… chociaż blokowanie karty płatniczej 1 stycznia jest raczej trudne i nie polecam…

a jak już dotarłam do aarhus, do swojego pokoju.. to bez portfela i pozostałych po 1 stycznia dokumentów… jakaś paranoja! okradziona w Danii… kto by pomyślał… i tak po szkoku i płaczu, latam po nowe dokumenty. właściwie już wszystko załątwiłam. Z powodu utraty również gotówki jestem teraz biedna… ale też szcześliwa.

Jutro mam spotkanie o pracę i bardzo się z tego powodu cieszę:)

Poznałam co to za szczęście mieszkać z tymi, którzy teraz siedzą w kuchni… którzy mnie pocieszyli i pomogli wszystko załatwić, pojechali na policje o 11 w nocy (dziekuję yuko:*) i dali kolacje:)

a dziś poznałam w biurze podatkowym polaka, który mnie przywiózł samochodem pod akademik:) dzięki daniel!

Dobrze że wszyscy są zdrowi… przez ostatnie dni zrozumiałam co tak na prawdę się liczy…

tylko coś się ciągle za mną ciągnie.. i gdy zapisuję się na przedmioty na kolejny semestr to jakaś kompletna dupa, bo nauczyciele chorzy i wykład odwołany… i co ja mam studiować?!

do tego za 11 dni egzamin z praw człowieka…. ratunku… jestem na etapie siedzenia w koncie i kiwaniu się jak dziecko autystyczne…

idiotka.

niczego sie nie nauczyłam.

nigdy już więcej. nigdy.

więc: kurwa mać. pierdolę.

jajajaajj.jpg